Przeciętny dwulatek sam pokaże w co chce się pobawić, Ty możesz mu tylko towarzyszyć i dostarczać nowych pomysłów i miłych wrażeń. Jeśli nie pokaże, a Ty nie masz pomysłu jak się pobawić – zawsze możesz sięgnąć do książek – zachęcamy do poszukania pomysłów w poradnikach dotyczących propozycji zabaw dla dzieci.
Portal CzasDzieci.pl ma przyjemność współpracować z gronem ekspertów, jednak często problemy wymagają pilnej lub dodatkowej porady medycznej. CzasDzieci.pl nie ponosi żadnych konsekwencji wynikających z zastosowania informacji zawartych w niniejszym serwisie. Zalecamy bezpośredni kontakt ze specjalistą w celu konsultacji danego
Jeśli dwulatek bije swoich rówieśników, rodzeństwo czy rodziców, to dobrą praktyką jest: Podjęcie próby rozmowy z maluchem i zapytanie go o to co się stało, jak się czuje (być może dziecko nie będzie jeszcze w stanie odpowiedzieć na to pytanie, ale dzięki temu możemy nauczyć je nazywania swoich emocji). Pozwolenie dziecku na
Mlody ma 15 miesięcy i zaczyna mówić.ale nie sa to pojedyncze wyrazy ale zestawienia: chćem to,daj to,co to , to bumbum (czyli samochod). Parę minut temu się obudził , więc poszłam po niego do sypialni.Usiadl mi na kolanach,popatrzył na mnie i mówi: chćem bułke. Wymiekłam.
Witam, mam synka który za miesiąc skończy 2 latka i niepokoją nas niektóre zachowania, zastanawiamy się czy nie są to wczesne objawy autyzmu. Zacznę może od tego co potrafi:jest dobrze rozwinięty ruchowo, wcześnie. zaczął chodzić, biegać, jeździ rowerkiem biegowym, kopie i rzuca z nami piłkę, próbuje sam jeść łyżeczką
Dwulatek nie mówi i inne. okropnie uparty. Na spacerach rzadko zgadza się iść za rękę i w dodatku jak sobie wymyśli gdzie on chce iść to bardzo trudno go od tego odwlec, często jednyna rada to wziąć pod pachę. W ogóle nie ma tak, że on robi to o co poproszę, mogę najwyżej przekonać go jakoś żeby chciał tego co ja.
. Widok (10 lat temu) 18 grudnia 2011 o 13:38 Nie wiem czy mam się czym martiwć ale moj dwulatek-syn jeszcze nie mówi ma dokladnie 26 miesiecy. Mowi pojedyncze slowa w sumie mama, tati, baba, kupa, tu, papa. i nic wiecej. Nie potrafi sie skupić jak chcę go cos nauczyć, bajki go nie interesuja jesli chce cos poczytać. Zapisalam go do żłobka chodzi tam miesiac moze to cos da....jakis czas temu bylam z nim u sychologa i logopedy na tysiąclecia, a na drugiej wizycie zakonczylam to poniewaz Panie na sile wpinaly dziecko w krzeslo przypominajace fotel elektryczny i zapinaly pasami skorzanymi- nie wiem czy tak ma wygladac ten rodzaj terapii...? ma głupi nawyk obgryzanie paznokci nie wiem od kogo sie nauczyl i gdzie zobaczyl cos takiego.... 1 0 ~pinezka (10 lat temu) 18 grudnia 2011 o 13:56 obgryzanie paznokci, taki wątek już był, poszukaj go sobie bo u takich maluch zawsze to coś znaczy, a co do mówienia u mnie podobnie, moja 2,5 letnia córka mówi tylko kilka słów, pani logopeda uspokoiła nas, twierdząc, że i na nią przyjdzie czas (ponoć układ mowy zawsze bez względu na płeć dziecka dziedziczy się po tacie, a mój mąż i wszystkie dzieci w jego rodzinie zaczeli mówić po 3 roku życia) nawet nasza logopedka zaczęła mając 3,5 roku. Kazała nam tylko zapisać ją do przedszkola więc tak zrobimy. Ale wiem, że się martwisz, wiem co czujesz. Może to Cię pocieszy: czy znasz jakieś dziecko w wieku szkolnym, które nie mówi? bo ja nie i rczej Twoje nie będzie wyjątkiem:). Czasu trzeba:) 0 0 (10 lat temu) 18 grudnia 2011 o 14:57 "układ mowy zawsze bez względu na płeć dziecka dziedziczy się po tacie" ??????? jakieś źródła? 0 0 ~pinezka (10 lat temu) 18 grudnia 2011 o 15:58 może to całkowita bzdura, tego nie wiem ale tak nam logopeda powiedziała a o źródła się jej nie pytałam 1 0 (10 lat temu) 18 grudnia 2011 o 15:01 Madziu ja bym w tym wieku nie męczyła dziecka, raczej nie naciskałabym bo po co ma się zrazić i zablokować? Dzieci sa tak różne że nie ma reguły kiedy zacznie mówić. Myslę że teraz nie jest jeszcze czas na martwienie się, żłobek może wiele zmienić, moj chrześniak nie mówił do 3 r ż a jak poszedł do złobka to w tydzien zaczął mówić... na paznokcie polecam płyn z apteki taki gorzki :) głowa do góry jeszcze się Twój maluch nagada w zyciu :) "Kiedys traktowałam ludzi dobrze, dzisiaj z wzajemnością..." 0 0 ~niezalogowana stokrotka (10 lat temu) 18 grudnia 2011 o 15:14 mojej kolezanki syn bedzie w lutym mial 4 lata a mowi tylko "mama"...od roku chodzi z nim do logopedy i psychologa,ale lekarze twierdza,ze jesli do 4 lat nie bedzie mowil to dopiero zaczna terapie, na razie ma przychodzic co 2 miesiace na kontrole i mowia do niego pokaz domek na obrazku to pokaze, gdzie jest mama to pokaze..wszysto niby rozumie ale nie chce mowic.. spoojnie, Wasze pcoiechy tez zaczna mowic w swoim czasie, aczkolwiek to dobrze,ze juz reagujecie.. 0 0 ~fiolka (10 lat temu) 18 grudnia 2011 o 15:23 też myślę, że ma jeszcze sporo czasu, może zacznie mówić od razu zdaniami? tak było z synkiem sąsiadów - zaczął jak miał 3,5 roku. napewno wszystko rozumie, wykonuje polecenia, słyszy cię? jesli tak, nie martwiłabym się. jedyne co, to może sprawdziłabym słuch dziecka (ale nie wiem jak, tylko to mi do głowy przychodzi). 0 0 ~LidiaM (10 lat temu) 18 grudnia 2011 o 16:47 mój synek m-c temu skończył dwa latka i też niewiele mówił, ale widzę, że z dnia na dzień rozkręca się! ku naszej radości zaczyna wszystko powtarzać. więc myślę, że nie ma się czym martwić, chłopcy podobno później zaczynają mówić 0 0 ~Agatha (10 lat temu) 18 grudnia 2011 o 17:35 Przecież to zupełna norma, ze dwulatek nie mówi. Zajrzyj sobie np. do "Drugiego i trzeciego roku życia dziecka", tam na każdy miesiąc są dokładnie opisane widełki norm, to bedziesz spokojniejsza. Mój synek w drugie urodziny mówił tyle co Twój, teraz jest tuż przed 3 urodzinami i wygaduje takie cuda, że w głowie się nie mieści ;) 0 0 ~Smajler (10 lat temu) 18 grudnia 2011 o 18:35 spokojnie, jeszcze jest czas. Nie stresuj sie i nie stresuj dzieciaka bo sie jeszcze zablokuje jak go bedziesz naciskać na mówienie. Dzieciak kuzyna w wieku 2,5 roku mówił tylko "mama" i "am", teraz ma 3 latka i mówi już znacznie wiecej 0 0 (10 lat temu) 18 grudnia 2011 o 22:17 jesteśmy pod stałą opieką neurologa. Dr Raif mówiła, że nie ma co się martwić - do 3 urodzin ;) chłopcy z reguły później zaczynają mówić - szczególnie jeśli są bardziej rozwinięci pod innym kątem. Nasz Gabryś jest straszną gadułą - czasem marzę, żeby miał taki guziczek do wyłączenia ;) ale mówi po swojemu :] całe opowieści snuje :) my wszystko rozumiemy :) z normalnych słów - Mama, Aga, Baba, Tata, Dziadzia, dynia, ja, ty, Ania, Ciocia, jajo 0 0 ~olaolenka24 (10 lat temu) 18 grudnia 2011 o 22:31 Żłobek pomoże,Niko w styczniu skonczy dwa lata mówi bardzo dużo,gada zdaniami np ostatnio mówi do taty: "Bolek gdzie jestes,chodz bo nie mam czasu" hehe,zna duzo zwierzat i jak gdzies jakies widzi to je nazywa to samo z innymi rzeczami,imiona innych dzieci ze złobka zna wszystkie i tez sie do dzieci po imieniu zwraca,na nasze zwierzaki woła tez po imieniu,spiewa to co czesto leci w tv i to dziecki złobkowi,chodzi od sierpnia,to tam sie duzo nauczył wiec poczekaj z miesiac zobaczysz jak Ci zacznie nawijać. 0 0 (10 lat temu) 18 grudnia 2011 o 22:42 moja tez jakos super nie mowi, choc z kadym dniek coraz wiecej...ale u nas jest to dziecko i pieknie mi miesza dwa jezyki...u nas spokojnie do 4rz nic sie nie robi, ale zlobek pomoze, moze prowakacja mowienia itp...najlepiej to ruszyla po roku, pieknie mowila ale nie w moim jezyku, a ze ja mowie do niej wylacznie po polsku , mam na mysli Blanke...to ta do mnie w ogole nic nie mowila, a jakie bylo moje zdziwienie jak z opiekunka pieknie komunikowala sie po angielsku az nie moglam uwierzyc, a teraz mieszami jezyki mowi pewnie slowa po pl, pewne po ang., bo jest w okresie, ze nie widzi roznic w jezykach i to co jej wygodniej to mowi... wydaje mi sie ze nie masz czym sie martwic... 0 0 ~Mama (10 lat temu) 18 grudnia 2011 o 22:43 Mój dwulatek też mówi pełnymi zdaniami od dłuższego czasu, ale nie chodzi do żłobka itp., więc to chyba zależy od dziecka. Ale myślę że nie masz powodu do zmartwień, bo wśród dwulatków moich znajomych żaden jeszcze nie mówi pełnymi zdaniami, więc myślę że to jeszcze nie jest po prostu ten czas. Przynajmniej nie dla wszystkich dzieci. 0 0 (10 lat temu) 19 grudnia 2011 o 08:14 Każde dziecko rozwija się w innym tempie :) Moja mówi sporo ( nie jest żłobkowa ) Czasami zaskakuje mnie swoim słownictwem, bo powie coś, czego bym się nie spodziewała, skąd w ogóle takie słowo przyszło jej do głowy :) Ja bym do 3rż spokojnie czekała, nie ma co panikować :) Zapraszam grupa zamknięta, sprzedaż ubranek dziewczęcych 0 0 (10 lat temu) 19 grudnia 2011 o 08:16 myśle,że nie masz się co martwić..........synek koleżanki zaczął mówić po 3 urodzinkach jak już też się bardzo martwiła to nagle się rozgadał........ mój smyk mówi dużo daj jeść,dziadzia,ciocia syjop,księżyc,gwiazda,słoneczko,choinka i dużo innych-fakt mówi je przeinaczając ale sens pokazuje coś i mówi yyyyy,ale staram się żeby powiedział co che. To tak jak z chodzeniem jedne dziecko szybciej umie,drugie trochę pózniej,ale prędzej czy pózniej zacznie........ pozdrawiam 0 0 ~larisa28 (10 lat temu) 19 grudnia 2011 o 10:25 Mój synek ma 2,5 roku i chyba dopiero od 3 miesięcy się tak rozgadał, że składa zdania, wcześniej długo mówił tylko pojedyncze słowa. Teraz potrafi powiedzieć " mamusia patrz tutaj dziura" :) Nagle nastąpił "skok" i z dnia na dzień zaczął mnie zaskakiwać. Ważne czy dziecko słyszy co do Niego mówisz i czy wykonuje polecenia- ale skoro byłaś już u specjalistów to zakładam, że pod tym kątem jest wszystko ok. 0 0 (10 lat temu) 19 grudnia 2011 o 10:59 tak mi się przypomniało: "Przy stole rodzinka zjada w ciszy i skupieniu obiad. Nie rozmawiają ze sobą ze względu na to, żeby nie robić przykrości synkowi, który od urodzenia nic nie mówi. W pewnej chwili synek zatrzymuje rękę z widelcem w połowie drogi do ust i mówi: - A gdzie kompocik. W tym momencie cała rodzina znieruchomiała z zaskoczenia. Po dłuższej chwili matka mówi przez łzy szczęścia: - Synku! Odezwałeś się! Przecież ty nic nie mówiłeś!!! A synek: - No ale zawsze był kompocik! ..." 0 0 (10 lat temu) 19 grudnia 2011 o 11:35 mój Tomaszek zaczął mówić jakieś 3-4 miesiące temu, wcześniej też mówił pojedyncze słowa i też mnie to trochę martwiło, ale każde dziecko rozwija się swoim tempem :) Teraz mały mówi całymi zdaniami :) 0 0 (10 lat temu) 19 grudnia 2011 o 13:03 Z najblizszego otoczenia znam dzieci, ktore nie mowily prawie nic w wieku 2 lat, w wieku 3 lat niewiele sie zmienilo, pojedyncze slowa. Dopiero logopeda w przedszkolu, plus prywatnie logopeda zdzialali tyle, ze ponad 4-latkowie mowia. Ale nie wyraznie i niezbyt duzo. Na pewno nie nalezy myslec, ma czas, na pewno bedzie mowic dobrze. Bo moze akurat bez nasilonej pomocy sie nie obedzie. Trzymaj reke na pulscie, zapisz koniecznie dziecko do przedszkola (gdy bedzie czas na to) i tam do logopedy. Taka pomoc dziala, ale mam wrazenie, ze spora grupa rodzicow cieszy sie tylko z tego, ze dziecko mowi, lub duzo mowi. Wogole nie zwracaja uwagi JAK mowi. I nie prawda, ze w szkole wszystkie dzieci mowia dobrze, owszem mowia, ale do logopedy chodzi 80% zerowkowiczow i pierwszoklasistow. Albo przynajmniej powinno chodzic. Czasem to problem z jedna literka czy sylaba, czasem powazniejszy. 0 1 (10 lat temu) 19 grudnia 2011 o 13:50 Hihi Renni dobre! :) "Kiedys traktowałam ludzi dobrze, dzisiaj z wzajemnością..." 0 0 konto usunięte (10 lat temu) 19 grudnia 2011 o 23:21 White Rabbit, może jest i sens badać wszystkie dzieci, bo u każdego może być problem logopedyczny, to fakt. Ale w tym wątku chodzi o "normalność" niemówienia przez dwulatka. 0 0 (10 lat temu) 20 grudnia 2011 o 09:47 Masz racje Agatha. Wogole bym sie oddzywala, gdyby nie ton wszystkich (lub prawie wszystkich) wpisow. A ton ten sugeruje, ze wystarczy czekac a problemy znikna z wiekiem. Chodzilo mi tylko o to trzymanie reki na pulsie, bo dokladnie takie samo jest prawdopodobienstwo, ze problemy z mowa sie skoncza, jak to ze bez pomocy logopedy nie bedzie postepow. Przynajmniej wystarczajacych do normalnego porozumiewania sie w sposob zrozumialy dla wszystkich, nie tylko rodzicow. 0 0 (10 lat temu) 20 grudnia 2011 o 10:25 Ale może dlatego każdy tak na luzie do tego podchodzi bo to właśnie normalność? Poza tym jeżeli mama 2 latka już się martwi i zadała to pytanie na forum to chyba oznacza że trzyma rekę na pulsie i chciała się upewnić czy inne dzieci też tak mają w tym wieku? Wg mnie na logopedę za szybko, cóż on może zrobić? Język dziecka dopiero się układa a na ćwiczenia też jeszcze za wcześnie. Myślę że gdy zajdzie taka potrzeba mama będzie wiedziała kiedy pójść do niego :) "Kiedys traktowałam ludzi dobrze, dzisiaj z wzajemnością..." 0 0 ~anek (10 lat temu) 20 grudnia 2011 o 11:26 Tu akurat się nie zgodzę, że na logopedę za wcześnie. Z takimi małymi dziećmi też już można różne rzeczy ćwiczyć. Natomiast prawdą jest, że nie ma co panikować, bo dziecko dwuletnie ma jeszcze na mówienie czas. Ja znam sporo dzieciaków, które nie mówiły prawie nic w tym wieku, albo nawet trochę później, a nagle się "otwierały" i od razu z "mama" i "baba" przełączały się na pełne zdania. Ale znam też takie, co słabo sobie radziły z mówieniem i jednak po czasie się okazywało, że to nie tylko kwestia, że "on taki żywy, nie ma czasu na mówienie", że jednak miały jakiś problem, np ze słuchem. Do dziecka trzeba dużo mówić, puszczać piosenki, może jakieś bajeczki dla maluchów. No i obserwować, czy na pewno dobrze wszystko słyszy, czy próbuje naśladować dźwięki. 0 0 (10 lat temu) 20 grudnia 2011 o 11:43 Tak problemy ze sluchem to tez czesta przyczyna. Ale to akurat latwo sprawdzic. 0 0 ~iwona (10 lat temu) 20 grudnia 2011 o 11:48 Mój synek kończy w styczniu 3 latka, mówi dużo słów, ale jeszcze nie pełnymi zdaniami i bardzo niewyraźnie. Gdy miał 2,5 roku mówił tylko kilka słów więc zaczęliśmy chodzić do logopedy. Synek uwielbia te zajęcia (raz w tygodniu), sporo się tam uczy, ale nie ma mowy o żadnym przypinaniu na siłę do krzesła. Zajęcia wiele nam dają, to tam nauczyłam się jak go uczyć słów, pani bardzo fajnie kierowała nas np. mieliśmy tydzień na naukę słowa "daj" itd. Gdybym mogła cofnąć czas zaczęłabym już chodzić z nim od 2-go roku życia (albo i wcześniej) a nie tylko czekała aż się sam "rozgada", bo tak mi wszyscy radzili. 0 0 (10 lat temu) 20 grudnia 2011 o 11:51 Oczywiscie dobre zajecia logopedyczne wygladaja jak zabawa, na poczatek nawet takie grupowe dla maluchow. U nas byly w Galerii Malucha, pewnie w roznych miejscach sa. Dziecie swietnie sie bawia i sporo problemow znika. 0 0 ~mariola (10 lat temu) 21 grudnia 2011 o 02:08 znajoma opowiadała, że jej syn nic nie mówil do 4 rż, wszyscy lekarze specjaliści już nad nim się zbierali i pewnego dnia matka w rozpaczy swojej będąc z nim sam na sam mówi "czemu ty synu nie chcesz z mamą rozmawiać?", a on nagle "a o czym?" autentyk :) 0 0 do góry
dwulatek nie mówi forum