F.i. odgrywa też istotną rolę w eskalacji napięcia na Bałkanach czy b. republikach ZSRR, w tym w konflikcie czeczeńskim. Obawy związane z f.i. wypływają z faktu, że nie dopuszcza on z natury rzeczy dialogu z odmiennymi koncepcjami, a wyjątkowo ostro zwraca się przeciw innowiercom w ogólności i krajom bogatego Zachodu.
O konfliktach. Kłótnia, nieporozumienie, spór, konflikt– tymi słowami określamy najczęściej zachowania, będące wynikiem zderzania się przeciwstawnych celów, przekonań, poglądów, interesów czy wartości. Dochodzi do nich niemal każdego dnia. Jedna strona nie może zaakceptować poglądów drugiej, obie wzajemnie siebie blokują
Event by Oko na Bałkany on Saturday, June 22 2013 Film: "Śmierć człowieka na Bałkanach" oraz "Przewodnik po Belgradzie z piosenką weselną i pogrzebową"w Tarnogórskim Centrum Kultury!
DAMIR SENCAR/AFP via Getty Images) Na północy Serbii wprowadzono wczoraj stan nadzwyczajny w związku z konsekwencjami burzy, która poprzedniej nocy nawiedziła region Bałkanów. W sąsiedniej Chorwacji liczba ofiar śmiertelnych wzrosła do czterech. Państwowy Urząd Meteorologii (DHMZ) wskazał, że wiatr w rejonie Zagrzebia był
Filmy animowane w klasie – inspiracje. W poszukiwaniu inspiracji filmowych obejrzałam dziesiątki krótkich filmów animowanych na You Tube, które moim zdaniem z powodzeniem można wykorzystać w pracy z młodszymi uczniami. Jak pracować z filmem? zatrzymanie filmu w punkcie kulminacyjnym i prośba o dopisanie dalszej historii i
Na nowo rozgorzała gorąca faza konfliktu izraelsko-palestyńskiego (konflikt ten trwa nieprzerwanie od 1947 roku, choć przechodzi różne fazy). Bojówkarze Hamasu przeprowadzili liczne ataki na płot odgradzający Strefę Gazy od Izraela oraz przeprowadzili zmasowane ataki rakietowe na izraelskie miasta, zamordowali setki cywilów, a kolejne dziesiątki do niewoli. Konflikt zaskoczył
. Forum Libertarian ma swój regulamin. Fora Dyskusje różne Hyde-Park You are using an out of date browser. It may not display this or other websites should upgrade or use an alternative browser. Jakie filmy ostatnio oglądaliście? Thread starter kr2y510 Rozpoczęty 1 Maj 2009 #761 Deleted member 427 Guest Dałbym Ciekowi ze 100 lajków za tego posta. Ale nie mogę A "Wilk" wiadomo, gloryfikacja bandytyzmu i rozpusty - 9+/10. Nie mogę wystawić więcej, bo Belfort nie kupował broni palnej na wagę ani złotych kałachów. #762 Czy może ktoś polecić, jakiś sensowny film dokumentalny o konflikcie w Jugosławii? #763 Satyra na północne krainy powszechnego szczęścia i dobrobytu. Podczas oglądania w głowie nieustannie dudnią słowa wieszcza: Generalnie socjalizm to jest syf wymyślony przez odpady gatunku Homo Sapiens (...) W syfie tym nie ma kasyn, burdeli, palarni opium, słowem, jest nudno i chujowo. #764 Deleted member 427 Guest Ćpanie, ruchanie, chlanie, rzyganie - w roli głównej genialny James McAvoy jako policjant Robertson, który robi wszystko tylko nie "protect and serve". - Czemu wstąpiłeś do policji? - Z powodu panującej tam brutalności. - Chcesz z tym walczyć od środka? - Nie, chcę być tego częścią. #765 Czy może ktoś polecić, jakiś sensowny film dokumentalny o konflikcie w Jugosławii? "Ziemia niczyja" genialny jak dla mnie. Edit Nie zauważyłem, że dokumentalny Ale zostawie post, może ktoś się skusi na fabularny. #766 Deleted member 427 Guest Co prawda, nie dokument, ale fabuła - "Wybawca" ("Savior") - mega mocny film o wojnie w byłej Jugosławii z perspektywy żołnierza legii cudzoziemskiej. Świetna fabuła i zdjęcia, na pewno jedna z lepszych produkcji o tematyce wojennej na Bałkanach (dla mnie osobiście chyba najlepsza), ukazuje po równo sadyzm wszystkich stron konfliktu. #767 #768 Co prawda, nie dokument, ale fabuła - "Wybawca" ("Savior") - mega mocny film o wojnie w byłej Jugosławii z perspektywy żołnierza legii cudzoziemskiej. Świetna fabuła i zdjęcia, na pewno jedna z lepszych produkcji o tematyce wojennej na Bałkanach (dla mnie osobiście chyba najlepsza), ukazuje po równo sadyzm wszystkich stron konfliktu. Polecałem już kiedyś. Stare, dobre czasy, gdy zamiast do ciupy można było iść do Legii. Oglądałeś Warriors (1999) od BBC? Równie dobry, mimo że gra i zdjęcia na niższym, telewizyjnym poziomie, to fabuła kozak, na faktach w końcu. #769 #770 #771 Deleted member 4683 Guest Dzisiaj widziałem Chappie. Film SF nakręcony przez gościa od Dystrykt 9 i Elizjum. Fajnie się ogląda. W skrócie - robot uczący się człowieczeństwa od gangusów. Bandyci chcą go jednak wykorzystać do napadów więc wychowują go na żula. Robot łazi z łańcuchem na szyi, nawija "joł maderfaker" i kradnie bryki ( serio). Ponieważ nie chce zabijać to mówią mu, że człowieka można uśpić nożem, żeby się odprężył Brzmi idiotycznie ale film ogląda się zajebiście i polecam. Występuje też dupa z jakiegoś ponoć słynnego zespołu ( brzydka jak psi chuj ). Admin #772 Zespół to Die Antwoord. Ponoć generalnie film oparty na południowoafrykańskich sublkulturach. #773 Deleted member 427 Guest Twórca "Czapiego" to białas urodzony w RPA. Matka zabrała go stamtąd po tym, jak Murzyni zastrzelili mu kumpla. Generalnie w Johannesburgu robiło się wtedy mocno nieciekawie. W ogóle Blomkamp to interesująca postać. Dostał niedawno stołek reżysera "Obcego 5". Admin #774 Ciek Miejsce na Twoją reklamę No więc widziałem Interstellara w zeszłym tygodniu. Nie pisałem od razu, bo chciałem wcześniej ochłonąć i napisać na spokojnie. Obiecałem sobie, że nie będę specjalnie hejtować, ale po kilku dniach nadal nie mogę się powstrzymać Słaby w chuj ten film. Składa się on z kilku potencjalnie ciekawych motywów i szeregu ładnych (miejscami nawet pięknych) obrazów, które po wrzuceniu do jednego wora i zmieszaniu dają żenujący efekt. Niczym w wadliwej układance, elementy tego filmu zwyczajnie do siebie nie pasują. Sci-fi źle się łączy z metafizycznym pierdololo, dialogów właściwie nie ma, są Wygłaszane Wielkie Kwestie, ogólnie gra aktorska jest mało przekonująca. Muzyka fajna, lubię Zimmera, chociaż akurat ta z Interstellara jakoś szczególnie nie wyróżnia się z tłumu, tylko niestety w połączeniu z obrazem daje mocno bekowy efekt, bo pierwszy raz w życiu doświadczyłem bombastycznego podkładu organowego do sceny, gdy Mefju kręci się po kuchni domku w polu kukurydzy, a później ... nic się nie dzieje Stukostrachy za regałem z książkami, beznadziejna końcówka, mocno bijące po oczach i częste obrażanie RIGCZu, prowadzą mnie do wniosku, że Prometeusz był znacznie lepszy. Ja rozumiem, że żyjemy w czasach Upadku Okcydentu, ale czy te scenariusze ktoś w ogóle czyta przed kręceniem? Być może jest to kolejny przykład występowania w sztuce zjawiska, zgodnie z którym gdy ktoś już dostatecznie wyrobi sobie nazwisko, to nawet gdy puści bąka zaraz znajduje się stado klakierów dumających nad tym jakiż to artystycznie wartościowy performens wykonał. Z drugiej strony film wchodzi dobrze, miejscami jest ładny i robi wrażenie, traktuje o miłości, a to wszystko okraszone jest wzruszającym, ckliwym zakończeniem. Ja rozumiem, że takie rzeczy dobrze się sprzedają, zwłaszcza gdy targetem nie jest zbyt wymagający odbiorca. Paradoksalnie, jestem rozczarowany, ale w sumie dobrze się bawiłem. Inną kwestią, której nie kumam to moda, by na początku filmu mocno przyspojlerować jak się on skończy. To już druga niedawna produkcja po "Transcendencji", gdzie film sam przebija balonik napięcia na samym początku i dalej do samego końca jedzie już na flaku, no bo przecież wiadomo, że skończy się dobrze. Jakieś pomysł, czemu to właściwie ma służyć? Admin #775 Interstellar byłby bardzo fajny filmem hard sci-fi. Jest dość intrygująca historia i można by coś podziałać na tej kanwie. Ale nie, trzeba było zbudować niewiarygodny świat, podlać to filozoficznym bełkotem, rozciągnąć ile wlezie i brandzlować się swoją wielkością. W sumie nędzne. Nie tak, jak Prometeusz, ale wciąż słabe. #776 Tralalala Guest Prometeusz akurat abył spoko, widziałem nawet kilka razy. #777 w sobote oglądałem lucy, zgadzam sie z hejtowym komentem cieka, ale podobał mi sie a raczej lucy mi sie podobała, chuj z nieścisłościami, pół flaszki mi pomogło, fajna dupa staje sie jeszcze fajniejsza jak zacznie myślaeć, zero emocji i innego gówna, ideał kurwa hehe oglądałem też red2, jedynka była fajna, dwójka niestety już nie... nawet alk nie pomógł by film stał sie fajniejszy... prometeusza ogladałem 2 razy na trzeźwo był chujowy, a po alku był też chujowy, więc generalnie nie da sie inaczej ocenić po prostu jest chujowy... #778 tomislav libnet- kowidiańska tuba w twojej piwnicy! Co jakiś czas, zwykle niepokojąco długi, pojawia się koleś i tworzy kino grozy, które przypomina złamasom z branży, czym jest i czym ma pozostać horror. I jaka jest jego nadrzędna rola - ma straszyć, nie szokować. Zadaniem horroru jest aplikowanie gęstej grozy w codzienne życie i tyle. "It follows" na luzaku spełnia te nieskomplikowane wymagania. 9/10 tylko dlatego, że nie przekonuje mnie epizod na krytym basenie. Ostatnia edycja: 25 Marzec 2015 #779 Ja polecam film, który teraz wszedł do kin: Ex Machina. Old schoolowe SF w najlepszym tego słowa znaczeniu. Jeden z nielicznych tego typu, gdzie ważniejsza jest historia od efektów. Plus można iść na ten film z kobietą, która by na hard SF nigdy by nie poszła. Najlepszy film tego gatunku jaki widziałem od czasu "Moon" Ostatnia edycja: 23 Marzec 2015 #780 Warto nadmienić, że to reżyserski debiut scenarzysty nowego "Dredda" i "Sunshine". Fora Dyskusje różne Hyde-Park Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu: utrzymania sesji zalogowanego Użytkownika, gromadzenia informacji związanych z korzystaniem z serwisu, ułatwienia Użytkownikom korzystania z niego, dopasowania treści wyświetlanych Użytkownikowi oraz tworzenia statystyk oglądalności czy efektywności publikowanych ma możliwość skonfigurowania ustawień cookies za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej. Użytkownik wyraża zgodę na używanie i wykorzystywanie cookies oraz ma możliwość wyłączenia cookies za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej.
Zobacz polecane hityTenis: Turniej WTA w Warszawie - mecz 2. rundy gry pojedynczej...Jutro, 11:00TVP SportPiłka nożna: Eliminacje Ligi Konferencji Europy - rewanżowy mecz 2. rundy: Dinamo Batumi - Lech Poznań...Jutro, 18:55TVP Sport HDPiłka nożna: Florida Cup - mecz: Arsenal FC - Chelsea FC...Jutro, 19:30Polsat Sport ExtraPiłka nożna: Eliminacje Ligi Konferencji Europy - rewanżowy mecz 2. rundy: Lechia Gdańska - Rapid Wiedeń...Jutro, 19:40TVP 2Poszukiwania ostatniego jednorożca...Jutro, 19:55BBC EarthHitch: Najlepszy doradca przeciętnego faceta...Jutro, 20:00Polsat HDEx Machina...Jutro, 20:50Warner TV HDOko...Jutro, 21:00Kino TV HDMagnum: Detektyw z Hawajów 4...Jutro, 21:05FOXKuchenne rewolucje...Jutro, 21:35TVN HD
29 lip 02 18:45 Ten tekst przeczytasz w mniej niż minutę "Ziemia niczyja", debiut reżyserski Danisa Tanovicia, to zdobywca najważniejszych nagród filmowych, wśród których są między innymi: tegoroczny Oscar "Ziemia niczyja", debiut reżyserski Danisa Tanovicia, to zdobywca najważniejszych nagród filmowych, wśród których są między innymi: tegoroczny Oscar (film bośniackiego reżysera wygrał z "Amelią" Jean-Pierre'a Jeuneta) i Złoty Glob dla najlepszego filmu zagranicznego, nagroda na MFF Cannes 2001 oraz Europejska Nagroda Filmowa za najlepszy scenariusz. "Ziemia niczyja" to brawurowa, oparta na genialnym pomyśle czarna komedia, opowiadająca o absurdzie konfliktu na Bałkanach. Rozgrywający się na niewielkiej, zamkniętej przestrzeni dramat, w jakim znaleźli się filmowi bohaterowie, jest tu doskonała metaforą "bałkańskiego tygla". Tanović inteligentnie i trafnie opisuje tę sytuację, nie stroniąc przy tym od gorzkiego humoru i surrealistycznej groteski, która jednak momentami przechodzi w przejmujący dramat. Film, konsekwentnie prowadzony do zaskakującego finału, błyskotliwie krytykuje wszystkie strony konfliktu: serbskich i bośniackich żołnierzy, jak również siły ONZ i media. Konflikt bałkański staje się dla reżysera pretekstem do opowiedzenia o szaleństwie wojny w ogóle i o zachowaniu człowieka w obliczu zagrożenia. Data utworzenia: 29 lipca 2002 18:45 To również Cię zainteresuje Masz ciekawy temat? Napisz do nas list! Chcesz, żebyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas! Listy od czytelników już wielokrotnie nas zainspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości. Znajdziecie je tutaj.
Źródło: Tak się miło złożyło, że mój luby Miśkosław i ja lubimy filmy wszelakie. U mnie zaczęła się taka sympatia od pracy w kinie i oglądania w dużej ilości filmowych nowości oraz czytaniu namiętnie recenzji (hasłem przewodnim w mojej pracy było "żyjemy filmami"). Miśko za to po prostu tak ma, że woli dobry film od książki. O naszym lekkim zboczeniu na tym punkcie może świadczyć fakt, że na etapie przeprowadzki do nowego mieszkania, najpierw zaczęliśmy rozmawiać o konieczności zakupu projektora i urządzeniu własnego kina, a dopiero potem o czymś tak prozaicznym i błahym jak nasze łóżko :) Bo do zwykłego kina chodzimy jak na mój gust zdecydowanie za rzadko, a do własnego salonu łatwiej nam będzie dotrzeć. Ponieważ to blog (przeważnie) kulinarny to na pierwszy ogień pójdzie lista moich ulubionych filmów kulinarnych. Ja wiem, że jest mnóstwo innych, że te nie są do końca klasycznymi wyborami, że może nie wszystkich zachwyciły, ale...mi się podobały. I to nawet bardzo się podobały. 5. KUCHARZE HISTORII-Péter Kerekes Źródło: Film o największych konfliktach XX wieku opowiedziany...od strony kuchni, przez kucharzy wojskowych. Takich historii raczej nie można spotkać w podręcznikach, a szkoda. Jak mówi jedna z bohaterek filmu: Dobrze najedzeni żołnierze wysadzają innych w powietrze o wiele lepiej niż zwykle. Najciekawszym fragmentem dla mnie był opis konfliktu na Bałkanach, przy wojnie francusko-algierskiej zrobiło mi się trochę słabo. Być może mam słabość do tego filmu, bo na przekór reszcie rodziny nie pasjonuję się historią. Sam pomysł na film na tyle mnie zaciekawił, że coś tam jednak dodatkowo poczytałam, więc poza ciekawostkami kulinarnymi to jeszcze ma walory historyczne. 4. NIEBO W GĘBIE-Christian Vincent źródło: Prawdziwa historia Hortense Laborie, mistrzyni kuchni, która zostaje osobistą kucharką prezydenta. Opowiadana w momencie kiedy Hortense jest już kucharką w stacji arktycznej i gotuje dla zgrai mężczyzn. Sympatyczny film. Ciśnie mi się na usta określenie elegancki. Bo główna bohaterka jest taka właśnie elegancka i na wskroś francuska. Wyśmienicie gotuje, wygląda nienagannie, ma poczucie humoru i usiłuje nie dać się wciągnąć w intrygi pałacowe. Idealna pozycja na spokojny wieczór, najlepiej z czymś dobrym pod ręką, bo można zgłodnieć. 3. SWEENEY TODD-DEMONICZNY GOLIBRODA Z FLEET STREET-Tim Burton źródło: Tym razem lepiej nie mieć jedzenia pod ręką, bo może człowieka zemdlić. Specyficzne kino, specyficznego reżysera z jakże specyficznym Johnym D. w roli głównej. Jedzenie odgrywa tu rolę ogromną, chociaż nieco makabryczną. Paszteciki i placki mięsne pieką się tu w dużych ilościach, Johny jest mroczny i pięknie śpiewa, bo zasadniczo to jest musical. Zdecydowanie nie jest to pozycja cukierkowo-landrynkowa gdzie ptaszki śpiewają. Krew leje się strumieniami, ale mimo wszystko warto zobaczyć. 2. SZEF-Jon Favreau źródło: Odkrycie ostatnich wakacji. Zdecydowanie jestem mięsożercą, bo widząc na ekranie grill, na którym piekły się różne mięsiwa, ślina ciekła mi po brodzie. Do tego kubańskie rytmy (zapewnione w filmie przez teścia głównego bohatera), przy których nóżka sama radośnie tupała. Japa cieszyła mi się przez cały czas trwania filmu, gorzej że po jego obejrzeniu biegłam do domu, żeby jak najszybciej zatopić zęby w wielkiej kanapce z kotletem. Zdecydowanie nie polecam oglądać na głodno. I jeszcze jedno...o ile nigdy mnie nie ciągnęło w kierunku zwiedzania Stanów, tak po obejrzeniu tego filmu nabrałam ochoty na taką eskapadę. Oczywiście głownie miałaby polegać na jedzeniu. Bardzo pozytywny pomysł na wieczór. 1. RATATUJ-Brad Bird Źródło: Mój numer jeden dowodzi, że chyba jeszcze do końca nie dorosłam. Szczur Remigiusz urzekł mnie bezapelacyjnie. Jest uroczy i gotuje tak jak ja sama bym chciała. Do tego głosi mądrości życiowe, np. "trochę szacunku, to jest jesiotr!". W tle słychać nastrojową muzykę, a ja wzdycham do odwiedzin Paryża i zjedzenia czegoś dobrego, może mi nawet szczur gotować. Zdecydowanie polecam i dla małych i dla dużych kinomanów. SMACZNEGO OGLĄDANIA MISIAKI :)
Home Muzyka i FilmFilm zapytał(a) o 23:49 Filmy o Bałkanach, konflikcie bałkańskim? Może być to dokument lub fabuła, ale zależy mi mniej na żmudnym opowiadaniu o tym przez magistra historii/bałkanistyki, a bardziej na relacjach prostych ludzi i autentycznych kadrach, lub inscenizacjach wojny lat ' wdzięczna za tytuły lub linki. Odpowiedzi Granna. odpowiedział(a) o 12:06 Nie oglądałam nic takiego, ale skoro nie masz żadnej odpowiedzi, to podsyłam linka, może stąd coś wybierzesz - [LINK] Uważasz, że znasz lepszą odpowiedź? lub
filmy o konflikcie na bałkanach